..:: info ::.. ..:: kontakt ::.. ..:: recenzje ::.. ..:: wywiady ::.. ..:: linki ::..


Parę wywiadów...

.: Przekręt #1 1999 :. .: Marhefka #2 kwiecień 1999 :. .: Pasażer #13 2000 :.

PRZEKRĘT #1 1999

Poniżej chciałbym przedstawić Wam opoczyńską "gwiazdę" sceny niezależnej, zespół o którym już nieco słychać w świecie i właśnie teraz będzie wydana ich kaseta w WYZWOLENIE REC., które to wydawnictwo powiązane jest z Liberation Zine. Wywiad przeprowadziłem na żywca na próbie z całym stadem cyników.
1. Na początek przedstawcie skład?
-Cześć, jestem Paweł, gram na gitarze; Rafał-gitara, wokal drugi; Młody-perkusja; Hydrant (Tomek)- bas, wokal, teksty.
2. Przybliżcie może, kim był tytułowy Diogenes?
-Tomek- To był taki gość, taki starożytny koleś, żeby tutaj zbytnio nie zanudzać o takich sprawach historycznych, to dużo miał wspólnego z punkiem, z punkowcami, przynajmniej tak mi się wydaje, był antypaństwowcem przede wszystkim, w ogóle nie uznawał granic żadnych. Mówi o tym kawałek pt.: "Cynik Diogenes" także warto o tym przeczytać.
3. Tomek, ty piszesz teksty, czym lub kim są one zainspirowane?
-T: Zainspirowane są życiem, ale nie będę ściemniał, trzeba posłuchać.
4. A muzycznie, co na was poniekąd wpływa?
-T: Nas wszystkich to chyba nie ma takiej jednej osoby, każdy ma inne zainteresowania i każdy niech najlepiej powie o sobie. Ja hc punk przede wszystkim, trochę folka, trochę rege
-Rafał: A ja to bardziej tak mocniej np. takie bardziej crustowe kapele, ale żeby coś na mnie wpływało to... najwięcej wpływa na mnie Tomek (śmiech)
-Młody: A na mnie najwięcej wpływa Morbid Angel.
-Paweł: nic
-Rafał: A Bóg na ciebie nie wpływa?
5. Powiedzcie może coś o przełomowym wydarzeniu w historii kapeli tj. o nagraniu, gdzie, jak, kiedy?
-T: Nagraliśmy się 12 lutego w Bełchatowie, wyjdzie to prawdopodobnie z Wyzwolenie Rec. , przez Marka z Liberation Zine, adres gdzieś na dole i jego trzeba pytać, prawdopodobnie wyjdzie to w czerwcu.
-RESZTA: Tu nas zaskoczyłeś! (Oni o niczym nie wiedzieli. Dop.red.)
-R: Możesz powtórzyć?
6. Ostatnio dużo koncertowaliście, możecie powiedzieć gdzie najlepiej wam się grało?
-T: no może nie dużo ale trochę. Najlepiej moim zdaniem w Bełchatowie, świetna zabawa, świetni ludzie.
-R: Ja mogę powiedzieć ze wszystkie koncerty, które żeśmy grali, bardzo dobrze mi się na nich grało, zajebiście się na nich bawiłem i mam nadzieję, że tych koncertów będziemy grali jak najwięcej, nie.
-M: Ja lubię grać koncerty, ale się boję na każdym jak sam skurwysyn.
7. Czy nie uważacie, że kapele punkowe powinny być wolne od tych wszystkich "układów" z MDK i powinny jakby zejść do garażu?
-T: Nie no jasne, chodzi głównie o kwestię finansową, nie stać nas na swój sprzęt w żaden sposób, musimy grać w MDK i płacić 15 zł. Od osoby co miesiąc, to jest chyba trochę przegięcie.
8. Czy chcielibyście pozostać do końca kapelą niezależną?
-T: Jeżeli chodzi o mnie to jasne, nie myślałem nigdy o żadnych teledyskach chyba, że dla jaj, ale 100%
-R: No oczywiście, dla mnie to 100% punk i to wszystko.
-P: Dla mnie z taką kapelą to zawsze, chciałbym być niezależnym.
-M: Ja oczywiście popieram zdanie kolegów, ale jedyny teledysk, jaki chciałbym nagrać to z Ewą Bem (śmiech)
9. Co porabiacie na co dzień?
T: Nauka, przede wszystkim, ja studiuje.
R: Ja uczę się w dalszym ciągu w liceum Żeromskiego no i poza tym że się uczę to nic nie robię, oprócz tego że gram w zespole.
P: Ja większość czasu spędzam przy gitarze, no i się uczę, chyba się uczę?
M: Ja w odróżnieniu od Pawła nie chodzę do kościoła , żartuje, ale tak samo się uczę.
10. Czy propagujecie różnego rodzaju używki?
T: W życiu! Jesteśmy wszyscy sxe, nie no jasne, ale to ktoś dalej może.
R: Ja, lubię pić piwo i to w dużych ilościach a np. nie palę papierosów i jestem z tego bardzo zadowolony, mam nadzieje nie będę nigdy palił, ale pił będę.
P: Kolega zapomniał o jednym, że bardzo często je czosnek i cebule, ale nie wiem czy to w ogóle jest używka, a ja to w ogóle to nie wiem.
M: Ja używam, jak wszyscy, wszystkiego, jak mam wyliczać to: palę, piję,...no...no.
11. A co było według was na początku?
T: Na początku był Bóg, bo inaczej nic by nie było, ale później chyba zapomniał.
R: Ja odpowiem tytułem kasety moich, nawet naszych kolegów na początku Bóg stworzył strach.
M: Na początku to był Cynik Diogenes.
P: Coś zawsze musiało być na początku.
T: Na początku był Bóg, a teraz jest ksiądz.
M: A 7 dnia Bóg stworzył master.
T: Inaczej powiem, na początku były dinozaury, później pozdychały i stworzyła się ropa (śmiech).
12. Ostatnio weszliśmy do NATO, skrócono służbę na rzecz trudniejszego odwołania się od niej, co wy sądzicie na ten militarny temat?
T: Jak już powiedzieliśmy wcześniej , uczymy się cały czas, wiadomo jesteśmy ale nie wszyscy przeciwko wojsku i nikt się tam nie wybiera, Młody jest w komfortowej sytuacji że ma Kat.D, duże d.
R: Ja na razie się wojska nie boję i mam nadzieję że nie trafię do tego całego gówna, uczę się, a jeżeli chodzi o NATO, to nie wiem po cholerę się oni tam ładują?
M: Przede wszystkim to generałów do wojska nie biorą, a wszyscy tego stopnia tu jesteśmy, ale trzeba walić to gówno. Zabiera dosyć dużo czasu niepotrzebnego.
R: Zrobią z młodych żołnierzy mięso armatnie.
P: Chciałbym powiedzieć, że mam jeszcze daleko do wojska, jak na razie chcę grać i nic mi nie przeszkodzi w tym.
T: Ale odbiegłeś od tematu i my ci kategorii d nie damy w zespole nie ma takiej możliwości.
13. Jak myślicie, dlaczego tutaj w Opocznie działa tylko jedna kapela punkowa i w ogóle nic się nie dzieje?
T: Dlatego, że nie ma sceny, żadnej w Opocznie, nie ma punków, tylko paru młodych ludzi jeżdżących po koncertach, i m.in. wychodzi zin...
-Tak, który to?
T: Nie wiem, taki szmatławiec, no to dalej.
R: Właśnie, ja jestem z Drzewicy, no co ja mogę powiedzieć na ten temat, jest tak może, po pierwsze to co zauważyłem w Opocznie to że plęgnie się bardzo dużo gówna łysego, nie wiem, może to ten cały klub Ceramika powoduje, ale nie podoba mi się to bardzo. Jak tu grać?
P: Jest tu dużo pseudopunków.
M: Nie lubię gówna.
14. Co myślicie o kapelach które popadając w komercję twierdzą że chcą dotrzeć do większej liczby osób?
T: Uuu, jeżeli chodzi o przekaz to na pewno, żeby więcej ludzi słyszało o antyrasiżmie czy takich typu sprawach jak np. składanka ostatnia z QQRYQ i Nigdy Więcej, ale ja chciałbym pozostać niezależnym na całe życie, od pogody przede wszystkim.
R: Właśnie tak jak Tomek powiedział, to że jakiś zespół wyda się gdzieś w takiej lepszej wytwórni, to może właśnie trafić do szerszej publiczności, opluwane są takie kapele np. z tego co wiem to Włochaty ale jeżeli chodzi o przekaz Włochatego to jest zajebisty, dla mnie.
T: Jest taka sprawa, że w sumie disco-polowiec nie kupi Włochatego, to jest kontrowersyjna sprawa, zależy jak kto na to patrzy.
M: Jedyną wytwórnią jaką chciałbym żeby nas wydała to jest ostatnio założona przez Pawła- Katolic Records.(śmiech)
T: Dla ułatwienia dodajemy, że nie lubimy się w zespole.
-No dobra, a taki np. Dezerter który zaczynał w garażu poprzez QQRYQ a skończywszy na Pomatonie, może uważać się za zespół punkowy?
T: Paweł jest fanem Dezertera...
P: Darzę ich wielkim szacunkiem....
15. Co sądzicie o tym, że ktoś w jakimś zinie na kogoś zacznie jakieś brudy wyciągać?
T: To jest gówniana sprawa, bo to się ciągnie później przez 15 zinów i jedni na drugich plują, a już najgorsza jest sprawa jak ktoś robi o tym kawałek jak HNDM, to jest już dno...
R: Z wyciąganiem jakiegoś gówna na kogoś to jest po prostu przypierdalanie się przez właśnie takie osoby które się przypierdalają.
T: Przez przypierdalaczy (śmiech).
M: Ludzie to skurwysyny, każdy musi robić komuś koło dupy, żeby dla niego było dobrze, nie.
P: Nie wiem czemu oni tak strasznie bluźnią?
-Z katolickim przesłaniem Paweł, chcecie kogoś pozdrowić?
T: Jasne (śmiech). Pozdrawiamy wszystkich nam sprzyjających organizującym nam koncerty, przychodzącym na koncerty, wszystkim przyjaciołom którzy nam dobrze życzą i dzięki za wywiad. Dzięki za zainteresowanie.
R: Pozdrawiam wszystkich którzy z nami są i Karolinę.
P: Ja też tę Karolinę pozdrawiam.
M: Ja to pozdrawiam wiadomo kogo. No i za Pawła pozdrawiam Pana Boga i wszystkich świętych.
R: Słuchajcie CYNIK DIOGENES bo warto.
P: Ja pozdrawiam mamę.




Marhefka #2 kwiecień 1999


1. Przedstawcie się.
Tomek: Powstaliśmy w 1995r. Od tamtego czasu przez kapelę przewinęło się kilka osób, (m.in. Igor, Sendi, Eliza) i obecnie gramy we czterech, tj. Ptasiek, Rosół, Młody i ja Hydrant.

2. Niedawno Polska została przyjęta do NATO. Skakaliście do góry z tego powodu?
T: Oczywiście wszystkie sufity w naszych domach są do wymiany... Szczególnie cieszymy się z tego , że cały czas trzech z nas jest w wieku poborowym (tzn. czwarty też, ale ma kategorię D). Naturalnie do armii się nie wybieramy, więc uczymy się pilnie. Jedyny plus jaki przychodzi mi do głowy w sprawie kochanej ojczyzny w NATO to tzw. "otwarte granice". Ale jak będzie czas pokaże. Zapewne Polska będzie poligonem Europy i współczuje wszystkim mieszkającym w pobliżu poligonu, np. jak w Orzyszu; gdy są ćwiczenia to szyby w domach drżą (pozdrowienia dla Jarka).

3. Wiele zespołów punk używa określenia anarcho. Podpisalibyście się pod tym?
T: Jeżeli podeszlibyśmy do tego w kategoriach muzyki, tzn. że gramy anarchopunk czyli jak CONFLICT czy CRASS, to na pewno nie. Ale pewnie nie o to ci chodzi. Myślę, że przez teksty na pewno przekazujemy jakieś treści anarchistyczne. Choć to co piszę, to nie przelew myśli Bakunina. Ogólnie teksty CYNIK DIOGENES to raczej sprawy dotyczące samego człowieka, jego problemy z codziennością, samym sobą, nietolerancją, ale także scena, władza, system, seksizm i inne. Zresztą każdy tekst mówi o jakiejś sprawie i musiałbym o tym długo gadać.

4. Czy Waszym zdaniem punk z założenia jest ruchem antyreligijnym?
T: Odpowiem tylko za siebie, ponieważ na to pytanie chyba każdy z nas ma inne zdanie. Myślę, że nie powinien być antyreligijny (tzn. zwalczać religię), bo to już chyba nietolerancja. Każdy ma prawo do wyznawania jakiejś wiary. I do jego sprawa, czy wierzy a Allacha czy we wschód słońca, Krisznę czy coś innego. Punk powinien "walczyć" Z różnymi postawami, np. prawdziwy katolik (rasista, seksista, itd.) . Oczywiście nie siłą, ale swoją postawą, muzyką , tekstem lub czymś innym. Scena powinna być wolna od wszelkich podziałów na wierzących i niewierzących. Takie jest moje zdanie.

5. Przedstawcie swoich muzycznych idoli (he, he).
Cztery osoby to różne osoby. Każdy z nas słucha dokładnie czegoś innego. Więc znów powiem tylko o sobie. Jest to głównie hc punk, np. SO MUCH HATE, SPERMBIRDS, POST REGIMENT, APATIA, itp. także folk, np. UKRAINIANS, punky reggae, np. UNDER THE GUN i wszelkie kapele punkowe. Tworzymy jednak muzykę, którą każdy z nas po trochu słucha i jesteśmy określani jako hc punk w szwedzkim (starym) stylu (Misiek - 1125).

6. Opoczno...
T: Cóż. Jest to miasto w województwie łódzkim (dawniej w piotrkowskim), słynne z fabryki płytek ceramicznych. Jest to kolejne szare miasto (jakich tu pełno). Są tu: II- ligowa drużyna (kibole), dużo barów, dwie większe fabryki wiele hurtowni i sklepów i 30 tys. Zwykłych ludzi. Jeżeli chodzi o muzykę, to są dwie dość znane kapele metalowe i także zine, z którego goście czasami (rzadko) robią koncerty (metalowe oczywiście). Oprócz nas w Opocznie nie ma żadnej kapeli punkowej i tejże sceny.

7. Koncerty.
T: Gramy głównie w okolicy, tj. Końskie("Piekarnia"), Bełchatów, Kielce, itp. Najlepsza z takich imprez to chyba Bełchatów, gdzie co prawda niewiele było osób (głównie metali), ale świetnie się bawiliśmy. Co do grania koncertów to nasze warunki są niewielkie i przede wszystkim wychodzimy z założenia, że z każdym się można dogadać (oczywiście bez chamstwa).

8. Ostatnie słowo...
T: Dzięki za zainteresowanie. Pozdrawiamy wszystkich nam sprzyjających. Jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje koncertowe. Stay punx. Amen.




PASAŻER #13 2000

Wasze miasto kojarzy mi się tylko z "Poleczką spod Opoczna", a i tak nie wiem czy dobrze. Zatem powiedzcie sami czy jest u Was coś ponad przysłowiowe "dwie ulice i trzy kamienice"?
HYDRANT: Jeżeli chodzi o ścisłość to: "Dobra Poleczka, bo skoczna, ale najlepsza z Opoczna" - tak brzmi wers tej przyśpiewki. Opoczno jest ok. 25 tysięcznym miastem w woj. łódzkim (dawniej piotrkowskim). Najczęściej kojarzone jest właśnie z folklorem oraz kafelkami. Znajduje się tutaj duży zakład ceramiczny, sponsor m.in. II-ligowej drużyny piłkarskiej CERAMIKA. Na każdym rogu są hurtownie i sklepy z płytkami (jak w Swarzędzu meble). Jeżeli chodzi o scenę punkową i pochodne rzeczy to wychodzi zine PRZEKRĘT (dawniej Bułka Tarta) i art zine FARMA.
MŁODY: W Opocznie wydaje się również zine BURNING ABYSS. Jest zinem metalowym i chyba najlepszym w Polsce. Istnieją także dwie metalowe kapele NOMAD i ETHELYN. Pierwszy wydał trzy materiały, a druga kapela pierwszą kasetkę, która właśnie się ukazała. Polecam.
ROSÓŁ: Ja konkretnie pochodzę z Drzewicy. Nie wiem czy ktoś z czytelników słyszał o moim mieście. Swego czasu dużo się w Drzewicy działo. Była pewna grupa osób, która trochę mieszała (kapele: MEANS OF CONTROL, NO SUPREMACY, BISECT czy DCP). Było sporo koncertów. W Drzewicy grali m.in. Toxic Bonkers, Amen, The Corpse, Boot Down The Door. Zjeżdżali się ludziska i było fajnie, ale co dobre szybko się kończy. Niestety, koncerty w Drzewicy też.
Przybliżcie wszystkim pankom postać cynika Diogenesa, który chadzał w beczce i powiedzcie co może taki kolo sprzed ponad 2 tysięcy lat mieć wspólnego z punkową kapelą? Tylko proszę bez ściągania z "Historii filozofii" Tatarkiewicza!
HYDRANT: Diogenes sypiał w beczce - nie "chadzał" jeśli chodzi o ścisłość. Od razu na początku zaznaczę, że nazwa jest tylko nazwą i dla nikogo z nas postać Diogenesa nie jest jakimś bóstwem czy "idolem". Chcieliśmy nazwać się oryginalnie, więc chyba tak jest. Wymyślił ją mój brat i na początku raczej samo brzmienie słów CYNIK DIOGENES mi się spodobało. Potem stwierdziliśmy (jesień 95), że możemy się tak nazywać, choć wyglądało to wszystko całkiem inaczej. Z tamtych ludzi zostałem tylko ja i Rosół. Naturalnie zainteresowałem się tą postacią, bo bezsensem byłoby tak się nazywać, nie wiedząc o kogo chodzi. Nie będę rzucał żadnymi datami, bo to w sumie nie jest istotne. Zaznaczę jednak, że był on uczniem ANTYSTENESA, który był założycielem całej szkoły cyników. Jednak właśnie Diogenes był całkowicie autentyczny w swych poglądach i to jest chyba jedna z cech najważniejszych dla nas - czyli jego szczerość. Cynicy głosili odrzucenie bogactw i wszelkich niepotrzebnych rzeczy - Antystenes był człowiekiem bogatym i żył tak, głosząc poglądy całkiem odmienne. Diogenes natomiast odrzucał wszystko - stał się biedakiem. Poza tym głosił np. równouprawnienie kobiet, czy zniesienie granic, całkowitą równość - co chyba punkowcom jest bliskie. Niektórzy twierdzą, że był raczej pierwszym hipisem, ale nie obchodzi mnie to. Jak jednak wspomniałem to jest tylko nazwa i nie chcemy robić z tego jakiejś wielkiej ideologii, czy czegoś w tym stylu. Nie jesteśmy cynikami! (mam nadzieję, że też nie jesteśmy cyniczni).
Gracie ostro, brudno, ale melodyjnie i bez bicia rekordów szybkości co parę osób skojarzyło z kilkoma klasykami szwedzkiego punka. No i fajnie, tylko ciekaw jestem czy znacie któreś z tych kapel?
PTASIEK: Ano znamy, Tomek powiedz mu...
HYDRANT: Brzmi to pytanie jak egzamin na punkowca... No cóż, nie zakładaliśmy sobie nigdy, że będziemy grać w starym szwedzkim stylu. Po prostu to raczej wychodziło z naszych różnych muzycznych upodobań. Taka forma najbardziej nam odpowiada i tak chcemy grać. Myślę też, że grając tak możemy znaleźć między sobą jakiś kompromis, bo każdy z nas słucha całkiem odmiennych rzeczy. Jeśli chodzi o klasyków, to dla mnie number 1 jest STREEBERS i pewnie coś z tej kapeli można usłyszeć w Cynik Diogenes.
Na jakich kapelach się "wychowaliście" jakich słuchacie najczęściej i czy są to tylko kapele ze sceny HC/punk czy też lubicie także inne nie-punkowe rejony?
HYDRANT: Jak już wspomniałem wcześniej w naszej kapeli panuje całkowita różnorodność. Jeżeli chodzi o mnie to preferuję głównie HC punkowe bandy. Słucham wielu kapel i ciężko wymienić nawet te najlepsze, bo jest ich sporo. Ale na pewno: DEAD KENNEDYS, NOMEANSNO, SO MUCH HATE, SPERMBIRDS, także DOA, RAMONES, ale i UNDER THE GUN, UKRAINIANS, no i oczywiście rodzima scena: POST REGIMENT, ULICA, PROFANACJA, APATIA... i wiele, wiele innych. Lubię też Zibi Praisnera itp. rzeczy.
MŁODY: Ja od dawna słucham metalu. Wiadomo, że nie od dziecka. Oczywiście najpierw były FASOLKI i GAWĘDA, a potem się zaczęło: SLAYER, KREATOR, DESTRUCTION. Teraz jest o wiele ostrzej i brutalniej: MORBID ANGEL, ANGEL CORPSE, MALEVOLEN CREATION itd. Oczywiście są rejony zbliżone do hc, ale tylko S.O.D. i D.R.I., a z hc/punka tylko 1125.
PTASIEK: Nie będę wymieniał kapel z Silver-tonu (choć słuchałem). Raczej gustuje w komercyjnych rzeczach typu Metallica (musiałem to powiedzieć) MEGADEATH i wymiataczy gitarowych typu SATRIANI i VAI. Z polskich cenię (?) DEZERTERA, FARBEN LEHRE. Tych spod ziemi też lubię, ale nie będę wazeliniarzem.
ROSÓŁ: O ile pamiętam to zacząłem od heavy metalu (Iron Maiden) i innych tego typu bendów, a miałem wtedy jakieś 14-15 lat. Punk trochę później. Z tego co sobie przypominam to pierwszy raz dostałem do rąk Apatię no i się zaczęło. A czego słucham najczęściej? Trudno powiedzieć. Lubię WŁOCHATEGO, APATIE, POST REGIMENT, FATE, ale lubię też posłuchać HIATUSA, HOMOMILITIĘ, ale najbardziej chyba EWĘ BEM (he,he)
Opowiedzcie o zinie "Przekręt" jaki istnieje w Waszym mieście. Jaki był jego największy przekręt?
HYDRANT: Tak, wychodzi u nas zine PRZEKRĘT. Robi go mój kumpel Przemek i trzeba przyznać, że jest coraz lepiej. Wcześniej robił zina BUŁKA TARTA z innymi kolesiami, ale obecnie sam (no nie całkiem) robi PRZEKRETA. Skład tego zina jest naprawdę dobry. Tematyka ostatnio idzie w stronę hc/se, co może nie jest tym co mi najbardziej odpowiada, ale to sprawa indywidualna. Myślę, że spokojnie mogę go polecić. Następny numer ma być z kasetą. Dodam jeszcze, że PRZEKRĘT jest powiązany z wydawnictwem WYZWOLENIE z Biłgoraja. A jego największy przekręt to... ujawnienie na łamach 87 numeru, że Andrzej Lepper to agent MOSSAD-u, działający wcześniej pod pseudonimem Le Penn alias Le-Nin.
Z tego co wiem jesteście już trzecim czadowym zespołem który scoverował jakiś numer Janusza Reichela. Pierwszym był Dezerter ("Ratunku policja"), a drugim NARD, który w dodatku zrobił ten sam numer co Wy. Co was skłoniło do zrobienia przeróbki "Białego ludzkiego samca" pana Janusza?
PTASIEK: Ja tym kawałkiem nie jestem zbyt zachwycony. Nie należy do moich ulubionych.
HYDRANT: O tym, że NARD gra również "Białego..." dowiedziałem się całkiem niedawno z zine FSHUT SŁOŃCA. A że Dezerter gra "Ratunku..." oczywiście wiedzieliśmy. Co nas skłoniło...? Był to mój pomysł... Janusz jest naprawdę świetnym bardem. Pomyślałem sobie, że tak dobre texty wymagają też wyczadu, jak to robiła np ZIMA. Oczywiście równie dobrze (lepiej!) brzmi sam Janusz, ale dlaczego nie spróbować. Tym bardziej, że jest to text, który najbardziej mi się podoba. Zrobiliśmy więc naszą wersję i myślę, że nie jest źle. Mamy nadzieję, że panu Reichelowi też się podoba.
Jako młody i niezbyt jeszcze znany zespół podejrzewam, że zazwyczaj gracie "na przyczepkę" z jakimś punkowym tuzem. Z kim zatem graliście i jak wrażenia po spotkaniach z "idolami"?
ROSÓŁ: Ja wiem czy "na przyczepkę"? Gramy tam gdzie nas zaproszą. Wszystkie koncerty wspominam miło...
PTASIEK: Spotkania z "idolami" wspominam bardzo miło. Szczególnie ostatnio ze Skodą z Rangers i Miśkiem z 1125. Mogłem wreszcie z kimś pogadać na temat sprzętu. Miała zaszczyt z nami zagrać także PIDŻAMA P. (nawet)
WSZYSCY: Najmilej wspominamy koncerty w pobliskich Bełchatowie, Tomaszowie, Końskich. Tam ludzie naprawdę wiedzą jak zrobić koncert. Najmilsi ludzie to załogi FATE i 1125 (pozdrawiamy!)
Podsumujcie Waszą skromną dyskografię.
HYDRANT: Niech będzie, że skromną. Myślę jednak, że jak na zespół działający w tym składzie od listopada 98 roku, nie jest to tak całkiem mało. Korzenie kapeli sięgają 95 roku, jednak tylko kilka numerów gramy z tamtych 3 lat istnienia. Jak wspomniałem pod koniec 98 roku zaczynamy grać we czwórkę, tj: PTASIEK- gitara, MŁODY- bębny, ROSÓŁ- gitara, vocal i ja - vocal, bas i texty. I już po 3 miesiącach nagrywamy pierwszy materiał w bełchatowskiej "Piwnicy", zawiązując "szerszą" znajomość ze sławetnym Maciusiem (co owocuje m.in. zagranym tam później koncertem). Po kilku miesiącach poszukiwań wydawcy decydujemy się na współpracę ze znajomym Markiem z WYZWOLENIA. Kasetka czeka ponad pół roku i w końcu w styczniu 2000 (prawie w rocznicę nagrania) ukazuje się. W ciągu miesiąca Marek sprzedaje cały nakład (obecnie być może będzie dodruk). Jest to materiał nagrany metodą 100%, co odbija się na efekcie końcowym i może nie jest extra jakości. Wcześniej, bo we wrześniu 2000 decydujemy się na nagranie drugiego materiału, tym razem w profesjonalnym studiu. Jednym z większych problemów okazały się jak zwykle pieniądze. Ale pracą i pomocą (mama Ptaśka i mój brat) udaje się zebrać pewną kwotę (może niewiele - jednak dla nas dużo). Wyjeżdżamy więc do Swarzędza, do studia "Czad". Nagrywamy tam 14 numerów, które wydaje nieznana do tej pory wytwórnia PASAŻER. (he,he)
PTASIEK: Solowe projekty też. Na razie nagrałem 3 albumy - ostatni to "Boży dom" wydany przez Katolik Rec.
MŁODY: Wydaliśmy też split z Jerzym Połomskim, z czasów gdy miał jeszcze swoje pióra.
Który z Was pozował do zdjęcia jakie znalazło się na okładce "Nic się nie zmienia"?
ROSÓŁ: Do zdjęcia z okładki wbrew pozorom pozowały dwie osoby tj. ja z moim przyjacielem z Łodzi PIERDASEM, tyle, że mnie obcięło no i zostało tak jak zostało (jak na mój gust rewelacyjnie, he,he)
PTASIEK: Nieprawda, to brat Hydranta- Marcin (masz za tego Leonarda)
Pytanie jak z Jagielskiego. Dlaczego wasz pałker co pewnie lubi metal, ściął włosy?
MŁODY: Chciałem już dawno obciąć włosy, ale było mi szkoda. Jednak pewnego pięknego popołudnia, jedząc z Tomkem ziemniaki z masłem, wyszedł pomysł, by iść na piwo. W barze zaczęła się rozmowa na temat moich włosów. Moja obecna żona zaczęła mnie obgadywać, że mi wypadają i że mam zakola. Więc jakby to zrobił każdy prawdziwy Polak, po usłyszeniu słów: "Jak obetniesz postawię ci litr wódki" - powiedziałem, że nie ma sprawy. Na drugi dzień warkoczyk przyniosłem do domu, a wódkę zobaczyłem jak świnia niebo.
PTASIEK: Starość nie radość...
?: Poza tym gitarzysta wydepilował się na torsie, wokalista nie zbiera już kapsli i wszyscy razem przerzucili się z win "Jabollini" na "La Patick".
W waszych tekstach słychać wyraźnie, ze mocno tkwicie w klimatach scenowych? No to seria pytań na wasza polityczna poprawność. Czy wolicie kawały o Żydach czy Niemcach i Ruskach. Czy wolicie oglądać niemieckie pornosy z lat 70-tych czy tez preferujecie nowsze filmy z USA. Wreszcie czy zawsze ustępujecie staruszkom miejsca w autobusach czy tylko wtedy kiedy można przy okazji zabrać im torebkę?
ROSÓŁ: Nie lubię kawałów, nie oglądam pornosów i nigdy nie ukradnę torebki staruszce. Jako jedyny dojeżdżam autobusem i zawsze obok mnie jest wolne miejsce. Choć obładowany jestem często różnymi sprzętami (gitara, plecak itp.) ludzie jednak nie zawsze obok mnie siadają (ja ich czasami nie rozumiem).
HYDRANT: Teraz poważniej... Teksty piszę ja więc odpowiadam. Piszę je pod wpływem różnych impulsów, wydarzeń itp. Są "mocno scenowe" - pewnie i tak, bo chyba w jakiś sposób jestem częścią tej sceny (małą). Są pisane prostym językiem i myślę, że nie muszę tłumaczyć o co mi w nich chodzi. Texty raczej wesołe nie są, bo i życie nie jest tak wesołe. Nienawidzę chamstwa, szowinizmu, rasizmu, egoizmu... Kilka z nich traktuje jednak o tym by nie załamywać się i płakać nad życiem, sobą. "Twoje życie w twoich rękach" jak śpiewa Włochaty - to jest według mnie bardzo ważne. Są także teksty o przyjaźni, miłości - czyli o sprawach chyba najważniejszych. Tyle...
MŁODY: Ja lubię oglądać pornosy z lat 70-tych, ale żona mi nie pozwala i chodzę spać z synem zaraz po dobranocce.
Co chcielibyście osiągnąć jako zespół? Jak wyobrażacie sobie przyszłość CYNIKA DIOGENESA?
ROSÓŁ: Co chcielibyśmy osiągnąć? Myślę, że już sporo osiągnęliśmy jak na młody zespół, bo dwie kasety i trochę koncertów w ciągu ponad roku to chyba nie jest tak źle. A co do przyszłości Cyników to trudno mi powiedzieć, bo nie wiadomo co przyniesie jutro. Ja mam tylko nadzieję, że nic się nie zmieni i że razem będziemy grać - FOREVER CYNIK DIOGENES.
PTASIEK: Mam nadzieję, że będziemy ze sobą do końca życia (?). Bo nie wyobrażam sobie innego gościa w tym zespole, albo żeby kogoś nie było. Wtedy nie byłby to już CYNIK. A przyszłość jest taka, że robimy nowy materiał, który będzie cięższy, szybszy i bardziej melodyjny. Będą też solówki, czy się to komuś podoba czy nie.
HYDRANT: Myślę, że marzeniem każdego z nas jest dalej grać i dogadywać się między sobą jak do tej pory. I mimo trudności mieć czas i energię by tworzyć. Chcielibyśmy grać więcej koncertów poza naszą okolicą. Mamy nadzieję, że kasetka wydana przez Pasażera nam to ułatwi. Jak już wspomniał Ptasiek mamy zamiar nagrać nowy materiał i obyśmy zebrali potrzebna na to kasę. Stay punx. Dzięki serdeczne za wywiad. Pozdrowienia dla wszystkich sprzyjających!!!